sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt!!!

Zdj. Siostra

Dla nas tegoroczne Święa będą wyjątkowe, mimo iż Helenka jeszcze niewiele rozumie z tego całego bożonarodzeniowego zamieszania. Kto by pomyślał, że jej pierwszym stałym pokarmem będzie właśnie...opłatek ;) 
A tak niedawno była pierwsza Wigilia Wojtka, gdy pięknie ubrani zasiedliśmy do stołu, a on machnął ręką i wylał na siebie i biały obrus cały talerz zupy :)))

czwartek, 1 grudnia 2016

Instagram mix sierpień - listopad

Jak wiecie konta na Instagramie "dorobiłam się" dopiero w sierpniu. Ale bardzo mi się ta zabawa spodobała, wciągnęłam się w szukaniu w codzienności, a także od czasu do czasu w starych folderach ciekawych ujęć do dzielenia się nimi ze światem. Dlatego postanowiłam przygotować także na blogu post prezentujący instagramowy mix, a ponieważ to pierwszy tego typu wpis, nie będzie to podsumowanie jedynie ostatniego miesiąca, lecz wszystkich instazdjęć od momentu założenia konta: 2 fotki sierpniowe, po 3 z września oraz października, oraz 4 listopadowe, które otrzymały najwięcej lajków. Zabawne jest to, że ten wybór w ogóle nie pokrywa się z moimi zdjęciowymi faworytami :D

1. Sierpień - 108 powitań Słońca. 2. Sierpień - Drzemka w towarzystwie Szumisia. 
3. Wrzesień - czarny protest. 4. Wrzesień - powrót na matę.

5. Wrzesień - sesja u Malaika Photography przed i po. 6. Październik - K - Lips od Lovely. 
7. Październik - zakupy kosmetyczne. 8. Październik - mural z wiewiórką (staroć).
9. Listopad - "porodowe" schody na Cytadeli. 10. Listopad - pierwsza doba życia Helenki. 
11. Listopad - konie mijane w drodze do pracy. 12. Listopad - dzieciaki same w domu.



sobota, 19 listopada 2016

Ciasto co sobotę - ciasto kakaowe z jabłkami

Kiedy zachwalała je znajoma, przypomniało mi się, że kiedyś robiłam podobne, tylko bez dodatku migdałów i kakao. Bardzo nam smakowało, więc postanowiłam spróbować tego przepisu (pochodzi ze strony Moje Wypieki).

Potrzebujemy:
ok. 700 g jabłek (3 duże lub 4 mniejsze)
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki soku z pomarańczy
kilka kropli aromatu rumowego
2 łyżki rodzynek
200 g masła
170 g cukru
4 jajka
200 g mąki pszennej
125 g mielonych migdałów
2 łyżki kakao
1 łyżeczkę cynamonu
1 łyżeczkę proszku do pieczenia

Na polewę:
100 g gorzkiej czekolady
40 g masła

Przygotowanie:
Pieczenie najlepiej rozpocząć z pewnym wyprzedzeniem, gdyż wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową, a jabłka muszą się przez godzinę macerować. W tym celu owoce myjemy, wykrawamy gniazda nasienne, kroimy w kostkę, mieszamy z rodzynkami, sokiem z cytryny, pomarańczy oraz aromatem rumowym (zamiast soku z pomarańczy oraz aromatu możemy dodać 3 łyżki rumu, jeśli ciasta nie będą jeść dzieci). Odstawiamy na godzinę w temperaturze pokojowej.
Mąkę przesiewamy z kakao, cynamonem oraz proszkiem. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Cały czas ucierając wbijamy po jednym jajku. Następnie dodajemy składniki suche oraz migdały i mieszamy po połączenia się składników. Na końcu wrzucamy jabłka. Pieczemy ok. 45 - 50 min. w temperaturze 175 stopni, w tortownicy o średnicy 25 cm, wyłożonej papierem do pieczenia.
Po przestudzeniu dekorujemy polewą z czekolady roztopionej z masłem. 


wtorek, 15 listopada 2016

Sesja niemowlęca Helenki

Poniższe zdjęcia są autorstwa Siostry. Po raz pierwszy miała okazję fotografować bobasa, co nie jest wcale łatwe, ale poszło jej wspaniale, mimo iż modelka była nad wyraz ruchliwa. 



P.S. Dla porównania - to ja:


P. S. 2 Zdjęcie z backstage'u :)))

sobota, 12 listopada 2016

Ciasto co sobotę - sernik z masłem orzechowym

Dziś przyszła pora na zaprezentowanie przepysznego sernika, o którym wspominałam już w tym poście. I nie zawiodłam się! Mimo iż wymaga trochę pracy i wielu składników to naprawdę warto go spróbować. Przepis pochodzi z Kwestii Smaku. 

Potrzebujemy:
Na spód:
250 g ciasteczek Digestive
2 łyżki masła
175 g (pół słoika) masła orzechowego

Na masę serową:
1 kg twarogu sernikowego (lub 500 g twarogu sernikowego i 500 g serka Philadelphia)
1 1/4 szklanki cukru
opakowanie cukru wanilinowego
3 łyżki mąki pszennej lub kartoflanej
5 jajek
2 żółtka
60 ml śmietanki 30%

Na mus orzechowy:
400 ml śmietanki 36%
2 łyżki cukru pudru
175 g (pół słoika) masła orzechowego
2 łyżeczki żelatyny

Na polewę:
150 g mlecznej czekolady
4 łyżki kremówki
2 łyżki masła

Przygotowanie:
Ciasteczka drobno pokruszyć, wymieszać z miękkim masłem oraz masłem orzechowym. Tortownicę o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia, ciasteczka układamy na dnie i mocno ugniatamy. Formę odstawiamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej. (Uwaga! Wszystkie składniki masy muszą być w temperaturze pokojowej!)
Twaróg zmiksować (wraz z serkim Philadelphia, jeśli go używamy), dodać cukier, mąkę, następnie po jednym jajku, a na koniec żółtka i śmietankę. Masę wylewamy na spód, pieczemy 15 minut w temperaturze 200 stopni, po czym zmniejszamy temperaturę do 90 stopni i pieczemy jeszcze co najmniej godzinę do półtorej. Studzimy w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Po wystudzeniu zdejmujemy obręcz i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. (Moim zdaniem najlepiej zabrać się za pieczenie wieczorem, chłodzić przez całą noc, a rano dokończyć.)
Mus: zimną śmietankę ubijamy z cukrem pudrem na gęstą i puszystą masę. Dodajemy masło orzechowe i mieszamy do połączenia się składników. 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody. Dodajemy jedną łyżkę musu, następnie jeszcze jedną i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji, bez grud. Dopiero wtedy łączymy z masą, cały czas mieszając. Sernik ponownie umieszczamy w obręczy, polewamy musem, odstawiamy do lodówki. Po ściągnięciu się musu ciasto dekorujemy polewą z czekolady roztopionej z masłem i kremówką. Ponownie umieszczamy w lodówce. 
Sernik można jeszcze na wierzchu udekorować posiekanymi orzeszkami ziemnymi, ale ja z tego zrezygnowałam, gdyż - może to dziwne - mimo iż kocham masło orzechowe miłością wielką, niezbyt przepadam za fistaszkami.